Żywobyci przi granicy – babski godki z obu strón Olzy

Dodano w Aktualności dnia Wrzesień 14th, 2016 przez Administrator – Brak komentarzy

 

   W piątkowe popołudnie, 9 września, odbyło się w Muzeum Ustrońskim spotkanie z Grażyną Kubicą, autorką koncepcji i kierowniczką merytoryczną filmu „Żywobyci przi granicy. Babski godki z obu strón Olzy”. Obecna była również realizatorka filmu Alina Doboszewska. Jak stwierdziła G. Kubica, inspiracją projektu był film u Ukraińcach z polskich terenów zaraz po II wojnie wysiedlonych na Ukrainę. Film o historii mówionej obrazował romantyczne i trudne historie. Ale ostatecznie był bardzo udany, bohaterki zadowolone z efektu, a jednocześnie inicjatywa przekazywała bardzo ważną treść. „Naszym problymem je, że nasz Ślónsk Cieszyński je przepołowióny. Ta granica sie już traci, ale óna je. Pół kraju je w Polsce, pół kraju je w Czechach. I tak żech se pomyślała, że trza o tym pomówić. Pomówić też z babami, żeby óny to łod swoji strony łopowiedziały. I też pokozać, że to jednako furt je jedyn kraj, ludzie mówióm tak samo, po naszymu, podcieszyńskóm ślónszczynóm. No i my się chyciły, wziyły my se do pómocy takóm zaolziańskóm fundacyje. Pore tydni my tu siedziały i ło tej granicy z rozmaitymi tutejszymi paniczkami łopowiadały” – zdradziła zebranym autorka projektu, jednocześnie zapraszając do pierwszego rządu jedyną ustroniankę, biorącą udział w filmie, Annę Guznar. 

„Jaki je to żywobyci w kraju przeciyntym na poły?Przyjechałach tu kaj żech sie urodziła z moimi kamratkami z Krakowa i z delszych miast, tam my się spotkały z dziełuszkami ze Zaolzio, z dalszych Czynści Republiki Czeskij, aji z Nimiec. Były my w Cieszynie, zajechały też do Ustrónio, do Istebnego, Koniakowa, Jaworzinki, a po drugij strónie granicy do mostów przi Jabłonkowie, do Nydku, Wyndrynie, Hawiyrzowa, Czeskigo Cieszyna. Rzóndziły my z Cieszyńskimi Ślónzoczkami, co się tu urodziły tak jak jejich mamy, starki. O takich tukej prawióm, że sóm stela. Chciały my sie dowiedzieć, jako ta wielko historyja sie wciskała do ich żywobycio. A chciały my też, coby ty wielki ślónski losy łopowiedziały baby, łod jejich stróny” – opowiedziała G. Kubica na początku filmu. W filmie wystąpiły Anna Bury, Helena Gorzołka, Anna Guznar, Marta Haratyk, Emilia Kiszowa, Barbara Lamch, Zofia Łukomska, Władysława Magiera, Jadwiga Nina Makowska, Halina Niedoba, Lidia Pawlas, Helena Szymeczkowá, Helena Waclawkowá, Anna Wacławikowa, Jadwiga Zabawska. Wypowiedzi bohaterek bardzo wzruszyły, ale i rozbawiły zgromadzoną w Muzeum liczną publiczność. Film jest rezultatem międzynarodowego projektu „Everyday life in the shadow of a border: Women’s experiences in a region cut in half. Cieszyn Silesia”, zrealizowanego na Śląsku Cieszyńskim we wrześniu 2013 r.

tekst A.M., fot. K.P.

 

Już 30 września zapraszamy na bardzo ciekawe spotkanie poetyckie!

Dodano w Aktualności dnia Wrzesień 14th, 2016 przez Administrator – Brak komentarzy

macura-zaproszenie

Złota Odznaka Honorowa dla naszego Muzeum:)

Dodano w Aktualności dnia Wrzesień 2nd, 2016 przez Administrator – Brak komentarzy

          W sobotę, 20 sierpnia, odbyła się w naszym Muzeum podwójna uroczystość. W związku z nadchodzącymi Dożynkami odbył się  wernisaż wystawy „Chleb w oczach dziecka”, którą razem z uczniami Szkół Podstawowych nr 1 i 3 przygotował nauczyciel plastyki Dariusz Gierdal. Celem ustrońskiego pedagoga było przedstawienie w jaki sposób dzieci widzą chleb, taki był klucz wystawy, która bardzo podoba się zwiedzającym, podziwiającym młode talenty. Na głównej ścianie widoczna jest martwa natura z chlebem w roli głównej, nakryte stoły z bochenkami chleba. Na kolejnej widać pejzaże przedstawiające rustykalne krajobrazy, młyny w stylu holenderskim, łany zboża, a także sceny rodzajowe oraz interesujące instalacje.  D. Gierdala urzekło, iż chleb w oczach młodych artystów robi miny, smutne lub radosne, co według dzieci zależy od tego, czy dany bochenek jest bardziej czy mniej smaczny:) Wystawa prezentuje różnorodne techniki począwszy od klasycznego malarstwa i tłustej pasteli, a skończywszy na fotografii, grafice komputerowej, żmudnych wydzierankach i kolażach.  Autorami prac zaprezentowanych na wystawie są: Olek Bejnar, Anna Bolik, Piotr Browarczyk, Kuba Bujok, Jagoda Cholewa, Mateusz Dzida, Alicja Gomola, Katarzyna Gomola, Karolina Gomola, Natalia Gomola, Maja Grzybek, Wiktoria Jakubiec, Zuzia Kania, Natalia Kobiela, Natalia Kohut, Wiktor Kozik, Sara Kurzok, Justyna Madzia, Wiktoria Najmuła, Samantha Pinkas, Kamil Podżorski, Olga Pokorny, Jakub Serwotka, Wojtek Sikora, Gabriela Sztuka, Jakub Śliwka, Amelia Warzecha, Justyna Warzecha, Agnieszka Wróblewska. Uroczystość miała bogatą oprawę, ponieważ wiersze o chlebie recytowały artystki Estrady Ludowej „Czantoria” Krystyna Kukla i Magdalena Herzyk. Dodatkowo wystąpili podopieczni Fundacji Braci  Golec – kilkudziesięciu muzyków z Żywiecczyzny zaśpiewało i zagrało na tradycyjnych instrumentach.

            Tego dnia zebrali się w naszej instytucji znamienici goście w osobach radnej Sejmiku Województwa Śląskiego Sylwii Cieślar, burmistrza Ustronia Ireneusza Szarca, przewodniczącego Rady Miasta Artura Kluza, przewodniczącego Komisji Kultury, Sportu, Turystyki i Promocji Miasta Andrzeja Szei, naczelnik  Wydziału Promocji, Kultury, Sportu i Turystyki Urzędu Miasta Katarzyny Czyż – Kaźmierczak, sekretarza miasta Ireneusza Stańka, aby szczególnie wyróżnić Muzeum Ustrońskie – przybytek kultury, miejsce wymiany myśli oraz troski o dziedzictwo naszego miasta, stworzone i prowadzone od 30 lat przez dr Lidię Szkaradnik, która odebrała z rąk radnej Sejmiku S. Cieślar Złotą Odznakę Honorową „Za zasługi dla Województwa Śląskiego”. Burmistrz I. Szarzec dziękował dyrektor Muzeum za poświęcenie, zaangażowanie i pomysłowość, podkreślając, iż placówka nie jest tylko zwykłym Muzeum, ale instytucją tętniącą życiem, doskonale znaną ustroniakom w każdym wieku oraz coraz szerszemu gronu turystów. Przez 30 lat sale na ul. Hutniczej zwiedziło ponad ćwierć miliona osób, a zorganizowanych zostało ponad 700 imprez kulturalnych. Fot. L. Szkaradnik oraz Marek Tomica (www.ustron.pl)

 

Prognoza pogody TVP Katowice w naszym Muzeum:)

Dodano w Aktualności dnia Wrzesień 2nd, 2016 przez Administrator – Brak komentarzy

W sobotę, 20 sierpnia, w naszym Muzeum nakręcona została prognoza pogody dla TVP Katowice. Sala wystaw czasowych, na której obecnie znajduje się ekspozycja czasowa „Dawne osiedla i kolonie robotnicze”, zamieniła się w istne studio telewizyjne, pełne świateł i kamer. Zobaczcie zdjęcia, fot. L. Szkaradnik.

DSCF8380

Muzealne inspiracje młodej designerki

Dodano w Aktualności dnia Sierpień 12th, 2016 przez Administrator – Brak komentarzy

Niedawno zwróciła się do Muzeum Ustrońskiego młoda miejscowa artystka Alicja Bąk – Żerebiec,  odnosząca sukcesy w dziedzinie designu, sztuki i pedagogiki. Pani Alicja otrzymała zlecenie namalowania barwnego obrazu olejnego na postawie starej, podniszczonej fotografii – portretu pary ustroniaków z czasów I wojny światowej. Należało wiernie dobrać kolory elementów kobiecego stroju cieszyńskiego, odzwierciedlić jego detale,  a nawet szczegóły okładki widocznej na zdjęciu książeczki do nabożeństwa, w czym bardzo pomogło artystce bliższe zapoznanie się w muzealnymi zbiorami, osobiste dotknięcie dawnych strojów, aby poczuć ducha epoki. Udało nam się nawet znaleźć wśród muzealnych zasobów zdjęcie tej samej pary wykonane tuż po wojnie, co było ciekawą niespodzianką. Mężczyzna na zdjęciu ubrany był w zimową wersję austriackiego munduru. Frapowała nas myśl, dlaczego pozuje z szablą, chociaż dystynkcje wskazują, że jest to tylko szeregowy. Jednak na nowoodkrytym zdjęciu mężczyzna nosił na ramieniu opaskę, wskazującą na przynależność do korpusu medycznego. I tu wyjaśniła się tajemnica szabli, ponieważ jak się okazało, właśnie sanitariusze i żołnierze służb medycznych posiadali przywilej jej noszenia mimo niskiego stopnia wojskowego. Muzeum Ustrońskie bardzo lubi współpracę z młodymi ludźmi oraz inspirowanie ich do odkrywania zagadek z przeszłości. Pani Alicja powiedziała: „Wizyta w Muzeum Ustrońskim była dla mnie ciekawym doświadczeniem, ponieważ mogłam skonsultować przedstawione mi przez klientkę z Cieszyna zdjęcie. W Muzeum zapoznałam się z kunsztownymi strojami Śląska Cieszyńskiego, zobaczyłam inne zdjęcia ludzi z tej epoki, różne przedmioty towarzyszące ich życiu, co przybliżyło mi tamte realia. Dzięki temu lepiej zrozumiałam historię życia pary uwiecznionej na starym, czarno-białym zdjęciu.” A na dodatek historia ta dobrze się skończyła, ponieważ sądząc po drugiej fotografii mężczyzna szczęśliwie powrócił z I wojny światowej. Coraz bardziej popularne staje się uwiecznianie na portretach swoich przodków, a Alicja Bąk – Żerebiec jest mistrzynią w tym fachu.AB DESIGN na www

Muzealne eksponaty w Krainie Czarów. Niezwykła sesja autorstwa KATARZYNY SERAFIN!

Dodano w Aktualności dnia Sierpień 3rd, 2016 przez Administrator – Brak komentarzy

    Powszechnie już wiadomo, iż Muzeum Ustrońskie posiada dużą, ciekawą kolekcję dawnych tekstyliów. Kilka miesięcy temu nasz strój  z początku lat 70. XX w. wykorzystała Ania Łęczyńska podczas pokazu mody z czasów PRL w Muzeum Narodowym w Warszawie. A tym razem muzealnymi zbiorami zainspirowała się młoda, utalentowana ustrońska fotograf Katarzyna Serafin, wykorzystując w swoim projekcie „W Krainie Czarów” romantyczną suknię ślubną z trenem z końca  XIX w., zjawiskowo prezentującą się podczas wczesnoporannej sesji na łonie natury w Leśnym Parku Niespodzianek. Z kolei podczas niecodziennych zdjęć z ogromnym pająkiem artystka użyła zabytkowego zestawu z alpaki  – zwierciadełka i szczotki z naturalnego włosia. Muzeum Ustrońskie bardzo chętnie współpracuje z młodymi ludźmi, udowadniając, iż nasza działalność, to nie tylko patetyczne gabloty, ale także ogromne bogactwo przepięknych wzorów, dzięki którym można doskonale połączyć tradycję z nowoczesnością. Fot. Katarzyna Serafin

fot. Katarzyna Serafin

Dzisiejszego ranka nastąpiło bardzo ważne wydarzenie w dziejach naszej rzeźby „Hutnik”

Dodano w Aktualności dnia Lipiec 27th, 2016 przez Administrator – Brak komentarzy

27 lipca o 8 rano nasz „Hutnik” pojechał w góry. Tam przejdzie renowację, którą wykona wybitny rzeźbiarz i kamieniarz z Istebnej Bolesław Michałek, o którym więcej można dowiedzieć się tutaj. Sponsorem renowacji „Hutnika” jest ustrońska firma J.P. Pilch. Serdecznie dziękujemy i z niecierpliwością czekamy na efekt, aczkolwiek, jak powiedział dziś nasz artysta, pośpiech nie jest dobrym doradcą.

 

Zamierzasz zwiedzić Muzeum z rodziną? Mamy dla Ciebie bilet rodzinny.

Dodano w Aktualności dnia Lipiec 27th, 2016 przez Administrator – Brak komentarzy

Bilet rodzinny dla dwóch dorosłych i dwojga dzieci jest w cenie 16 zł. Za kolejne dzieci opłata wynosi również 4 zł. Szczegółowy cennik znajdziesz tutaj

Beilet str przednia-duże

Wypoczywasz w Ustroniu? Koniecznie odwiedź Muzeum Ustrońskie! Tylko u nas pobawisz się zabytkowymi zabawkami, pograsz na przedwojennym pianinie, nauczysz się pisać na maszynie:) Mamy fajną ofertę dla rodzin z dziećmi. Wszelkie atrakcje poniżej:)

Dodano w Aktualności dnia Lipiec 26th, 2016 przez Administrator – Brak komentarzy

oferta na lato

Wernisaż wystawy „Sztuka o charakterze sakralnym i dewocjonalia ze zbiorów ustrońskich parafii, mieszkańców Ustronia i Muzeum Ustrońskiego” – fotorelacja.

Dodano w Aktualności dnia Lipiec 21st, 2016 przez Administrator – Brak komentarzy

        W tegorocznym sezonie letnim do oferty wystawienniczej naszego Muzeum dołączyła sztuka sakralna i dewocjonalia. Najstarszym eksponatem jest Dąbrówka (Dambrówka) z 1728 r. Samuela Dambrowskiego  –  najpopularniejsza księga religijna polskich ewangelików, znajdująca szerokie zastosowanie podczas nabożeństw domowych. Podziwiać możemy między innymi zabytkowe pozytywki z wizerunkami Matki Boskiej z Lourdes, wizerunki św. Antoniego z Dzieciątkiem oraz św. Anny pochodzące z XVIII w., liczne oleodruki, obrazy olejne, rzeźby, figurki gipsowe, starodruki, pamiątki z miejsc kultu religijnego. Ogromne zainteresowanie wzbudza Praskie Jezulatko, gipsowa figura Praskiego Dzieciątka Jezus z drewnianej kapliczce, udostępniona przez rodzinę Kozub z Nierodzimia, cenna pamiątka pochodząca z wielopokoleniowego domu.

W sobotę 9 lipca w Muzeum Ustrońskim odbyło się spotkanie inaugurujące coroczny ustroński Festiwal Ekumeniczny, którego finał stanowić będzie odpust w kościele rzymsko-katolickim p.w. św. Klemensa oraz pamiątka poświęcenia kościoła ewangelicko-augsburskiego ap. Jakuba Starszego. Na wstępie program XII edycji Festiwalu przedstawił prezes Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Ekumenicznego Arkadiusz Gawlik, zapraszając zgromadzonych gości do obejrzenia  wystawy „Sztuka o charakterze sakralnym i dewocjonalia ze zbiorów ustrońskich parafii, mieszkańców Ustronia i Muzeum Ustrońskiego” zrealizowanej wg scenariusza Alicji Michałek. Następnie  dyrektor  Muzeum Ustrońskiego  Lidia Szkaradnik podziękowała wszystkim, którzy udostępnili swe cenne zbiory, wśród nich przedstawicielom parafii obu wyznań, państwu Barbarze i Benedyktowi Siekierkom,  pani  Wandzie Misiorz, państwu Marii i Jakubowi Cieślarom. Specjalnym gościem tego letniego popołudnia był hrabia Marek Wacław Judycki, znawca historii i heraldyki, a zarazem znakomity orator, pisarz, poeta, organizator wystaw i ilustrator z Rudy Śląskiej, który ze swadą wprowadził zgromadzonych w mistyczny świat ludowej religijności. „Spotykamy się w gronie bardzo rodzinnym, bo gdy spoglądamy na ściany tej sali, to tak jak byśmy znaleźli się w rodzinnym swoim domu, domu naszych prababć, babć, często rodziców. Dziś w związku z tzw. nowoczesnym designem nie ma często miejsca na obrazy czy figurki wychodzące z głębokiej wiary, życia codziennego, które jednak poświęcone było pewnym nadrzędnym celom. Bardzo dobrze, że na wystawie te kolekcje znów ujrzały światło dzienne, bo tu możemy przyjść i powrócić do naszych wspomnień”. Prelegent przybliżył gościom istotę i pochodzenie dewocjonaliów – drobnych przedmiotów kultu, zapoznając z ich sięgającą II w. historią i związaną z nimi obrzędowością oraz funkcjami religijnymi. Z sentymentem podzielił się również rodzinną historią obrączek ślubnych jego rodziców, w chwili ciężkiej choroby ojca przekazanych jako wota do Częstochowy. Nasz gość podkreślił związek dewocjonaliów z ruchem pątniczym oraz ich pamiątkowy, przywodzący wspomnienia odbytych peregrynacji, charakter: „Pielgrzymki to przepiękna sprawa dla tych, którzy biorą w nich udział, dla tych, którzy po powrocie witają pątników w parafiach, z których wyruszyli, a również później w gronie rodzinnym, kiedy wyciągają ze swoich plecaków te piękne rzeczy i zaczynają wspominać, a wspomnienia te ciągną się, gdy po latach znów sięgamy do pamiątkowych przedmiotów”. Poświęcenie dewocjonaliów miało głęboki sens w świadomości pielgrzymów – nabierały one cech i walorów świętości, potem zanoszono je z pietyzmem do domu, dbano o to, by nie uległy zniszczeniu. Co ważne, przekazywano je następnemu pokoleniu z intencją podobnego postępowania nadal. Tak uczymy to młode pokolenie, że warto pewne rzeczy zbierać, przywiązywać do nich wagę, warto się nimi zachwycać, warto je czcić. Obok pielgrzymek ważnym miejscem pozyskiwania dewocjonaliów były również odpusty, podczas których tradycja nakazywała zakupienie jakiejś pamiątki. Związane z tym były pewne obyczaje – np. idąc do Częstochowy kupowało się śliwki i przynosiło do domu, gdzie indziej znów gruszki lub inne owoce”. Jako ciekawostkę prelegent zacytował fragment artykułu opublikowanego w 1936 r. w „Gazecie Siemianowickiej”, przedstawiającego bardzo szeroki asortyment dostępnych na odpustowych straganach atrakcji i pamiątek: „Zjeżdżają do nas cyrki, budują strzelnice, stragany do wyciągania ludziom forsy z kieszeni. Na budach odpustowych można było kupić wszystko – i dla ducha, i dla ciała: instrumenty do hałasowania, szczoteczki, grzebienie, lusterka, broszki, naszyjniki, łańcuszki, widokówki, szklanki, szolki ozdobne, piłeczki, serduszka z wierszykami, talerzyki z widoczkami, cygarniczki, popielniczki, notesiki, lalki, gwizdawki, szczyrkowki (grzechotki), harmonijki, wiatraczki, pistolety na korki, koguciki i trąbki, ale także różańce, książki do nabożeństwa, obrazki świętych, modlitewniki, śpiewniki – w zeszycikach i na pojedynczych kartkach, figurki aniołków i świętych, ryngrafy, krzyżyki, świeczki, kropielniczki – raj dla dzieci i dorosłych”. Swoje wystąpienie Marek Judycki zakończył, stawiając refleksyjne pytanie, czy przy okazji odpustów, wkrótce czekających nas również w Ustroniu, nazbyt nie angażujemy się w ich sferę cielesną, zamiast myśleć o związanym z nimi aspekcie duchowym. Spotkaniu towarzyszyła projekcja fotografii  rzeźb, wyobrażających drogę krzyżową,pochodzących z kościoła p.w. św. Klemensa, zaś oprawę muzyczną zapewniła Magda Zborek.


Highslide for Wordpress Plugin