Nasz „Hutnik” już po renowacji:)

 

We wrześniu tego roku słynna rzeźba „Hutnik” powróciła po raz kolejny do Muzeum Ustrońskiego, teraz już po renowacji. Wygląda na to, że wreszcie, po tylu latach, zakończy się tułaczka tego niezwykłego posągu, przedstawiającego założyciela ustrońskiego przemysłu – arcyksięcia Alberta Kazimierza Sasko – Cieszyńskiego, odzianego w elementy górniczego uniformu branżowego z przełomu XVIII i XIX w. Wstępnego czyszczenia zabytku dokonał pracownik Muzeum, Grzegorz Kubień, po czym statua została przekazana do renowacji istebniańskiemu rzeźbiarzowi – kamieniarzowi, Bolesławowi Michałkowi.  Sponsorem tego nader istotnego dla historii naszego miasta przedsięwzięcia jest ustrońska firma J.P. Pilch, a inicjatorem Benedykt Siekierka, za co Muzeum serdecznie dziękuje.  Nasz „Hutnik” jest teraz piękny i czysty, aż nie sposób uwierzyć, iż jeszcze tak niedawno był naznaczonym zębem czasu, zbezczeszczonym destruktem. Rekonstrukcji poddano twarz rzeźby, którą Bolesław Michałek odtworzył na podstawie archiwalnych fotografii. W obecnym stanie ewidentnie widoczne jest podobieństwo  posągu do arcyksiążęcego pierwowzoru. Ciągle mieliśmy jednak wątpliwości, czy rekonstruować naszemu „Hutnikowi” także ręce. Dla przypomnienia – w lewej dłoni trzymał on małą ręczną dmuchawkę kowalską. Muzeum ma to szczęście, że otoczone jest niezwykłymi ludźmi, charakteryzującymi się ogromną, fachową wiedzą. Na konsultację zgodziła się konserwator dzieł sztuki – Renata Dubiel – Białas wraz z małżonkiem Zygmuntem, którzy po dokładnych oględzinach odczyszczonego posągu (zwłaszcza jego postawy) oraz analizie archiwalnych zdjęć doszli do bardzo ciekawych wniosków, rzucających nowe światło na zagadkową historię tego zabytku. Otóż analizując ułożenie ramion postaci można przypuszczać, iż pierwotnie lewa ręka była lekko wysunięta do przodu, podparta laseczką, co potwierdza też cofnięta lewa stopa. Prawa zaś ręka spoczywała prawdopodobnie biernie wzdłuż ciała. Według powyższej hipotezy nie istniejące już obfite rękawy oraz mieszek kowalski mogły być dorobione w późniejszym okresie, gdy rzeźba nie posiadała już pierwotnych rąk. Wnikliwa analiza tego tematu jeszcze przed nami.  Po odczyszczeniu na piaskowcu, z którego bloku wykonana jest rzeźba, uwidoczniły się ciekawe, barwne słoje rudawego koloru. Zdaniem Zygmunta Białasa – geologa, ten nadzwyczaj mocny piaskowiec nie wygląda na pochodzący z cieszyńskich kamieniołomów. Jeszcze w bieżącym roku „Hutnik” wyeksponowany zostanie w oczekującym na niego już od kilku lat miejscu – efektownej niszy w przymuzealnym skansenie. Lokalizacja ta uzyskała w styczniu 2013 r. aprobatę Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Historia kołem się toczy – władca ustrońskich hut znów obejmie symboliczne rządy nad najstarszym na ziemi cieszyńskiej założeniem metalurgicznym. Trzeba dodać, iż wszelkie przedsięwzięcia transportowe naszego cennego posągu zawdzięczamy ustrońskiej firmie Almet, której reprezentantem jest Michał Front i jego niezawodny dźwig HDS:)

Dodaj komentarz

*


Highslide for Wordpress Plugin