Zamierzasz odwiedzić Ustroń w nadchodzący długi weekend? Koniecznie wstąp do Muzeum Ustrońskiego 15 sierpnia!

Dodano w Aktualności dnia Sierpień 12th, 2016 przez Administrator – Brak komentarzy

letnie na www z tekstem

Serdecznie zapraszamy na najbliższy wernisaż o tematyce dożynkowej:) Do zobaczenia 20 sierpnia:)

Dodano w Aktualności dnia Sierpień 12th, 2016 przez Administrator – Brak komentarzy

wystawa chlebowa na www Z TEXTEM

Muzealne inspiracje młodej designerki

Dodano w Aktualności dnia Sierpień 12th, 2016 przez Administrator – Brak komentarzy

Niedawno zwróciła się do Muzeum Ustrońskiego młoda miejscowa artystka Alicja Bąk – Żerebiec,  odnosząca sukcesy w dziedzinie designu, sztuki i pedagogiki. Pani Alicja otrzymała zlecenie namalowania barwnego obrazu olejnego na postawie starej, podniszczonej fotografii – portretu pary ustroniaków z czasów I wojny światowej. Należało wiernie dobrać kolory elementów kobiecego stroju cieszyńskiego, odzwierciedlić jego detale,  a nawet szczegóły okładki widocznej na zdjęciu książeczki do nabożeństwa, w czym bardzo pomogło artystce bliższe zapoznanie się w muzealnymi zbiorami, osobiste dotknięcie dawnych strojów, aby poczuć ducha epoki. Udało nam się nawet znaleźć wśród muzealnych zasobów zdjęcie tej samej pary wykonane tuż po wojnie, co było ciekawą niespodzianką. Mężczyzna na zdjęciu ubrany był w zimową wersję austriackiego munduru. Frapowała nas myśl, dlaczego pozuje z szablą, chociaż dystynkcje wskazują, że jest to tylko szeregowy. Jednak na nowoodkrytym zdjęciu mężczyzna nosił na ramieniu opaskę, wskazującą na przynależność do korpusu medycznego. I tu wyjaśniła się tajemnica szabli, ponieważ jak się okazało, właśnie sanitariusze i żołnierze służb medycznych posiadali przywilej jej noszenia mimo niskiego stopnia wojskowego. Muzeum Ustrońskie bardzo lubi współpracę z młodymi ludźmi oraz inspirowanie ich do odkrywania zagadek z przeszłości. Pani Alicja powiedziała: „Wizyta w Muzeum Ustrońskim była dla mnie ciekawym doświadczeniem, ponieważ mogłam skonsultować przedstawione mi przez klientkę z Cieszyna zdjęcie. W Muzeum zapoznałam się z kunsztownymi strojami Śląska Cieszyńskiego, zobaczyłam inne zdjęcia ludzi z tej epoki, różne przedmioty towarzyszące ich życiu, co przybliżyło mi tamte realia. Dzięki temu lepiej zrozumiałam historię życia pary uwiecznionej na starym, czarno-białym zdjęciu.” A na dodatek historia ta dobrze się skończyła, ponieważ sądząc po drugiej fotografii mężczyzna szczęśliwie powrócił z I wojny światowej. Coraz bardziej popularne staje się uwiecznianie na portretach swoich przodków, a Alicja Bąk – Żerebiec jest mistrzynią w tym fachu.AB DESIGN na www

Muzealne eksponaty w Krainie Czarów. Niezwykła sesja autorstwa KATARZYNY SERAFIN!

Dodano w Aktualności dnia Sierpień 3rd, 2016 przez Administrator – Brak komentarzy

    Powszechnie już wiadomo, iż Muzeum Ustrońskie posiada dużą, ciekawą kolekcję dawnych tekstyliów. Kilka miesięcy temu nasz strój  z początku lat 70. XX w. wykorzystała Ania Łęczyńska podczas pokazu mody z czasów PRL w Muzeum Narodowym w Warszawie. A tym razem muzealnymi zbiorami zainspirowała się młoda, utalentowana ustrońska fotograf Katarzyna Serafin, wykorzystując w swoim projekcie „W Krainie Czarów” romantyczną suknię ślubną z trenem z końca  XIX w., zjawiskowo prezentującą się podczas wczesnoporannej sesji na łonie natury w Leśnym Parku Niespodzianek. Z kolei podczas niecodziennych zdjęć z ogromnym pająkiem artystka użyła zabytkowego zestawu z alpaki  – zwierciadełka i szczotki z naturalnego włosia. Muzeum Ustrońskie bardzo chętnie współpracuje z młodymi ludźmi, udowadniając, iż nasza działalność, to nie tylko patetyczne gabloty, ale także ogromne bogactwo przepięknych wzorów, dzięki którym można doskonale połączyć tradycję z nowoczesnością. Fot. Katarzyna Serafin

fot. Katarzyna Serafin

Dzisiejszego ranka nastąpiło bardzo ważne wydarzenie w dziejach naszej rzeźby „Hutnik”

Dodano w Aktualności dnia Lipiec 27th, 2016 przez Administrator – Brak komentarzy

27 lipca o 8 rano nasz „Hutnik” pojechał w góry. Tam przejdzie renowację, którą wykona wybitny rzeźbiarz i kamieniarz z Istebnej Bolesław Michałek, o którym więcej można dowiedzieć się tutaj. Sponsorem renowacji „Hutnika” jest ustrońska firma J.P. Pilch. Serdecznie dziękujemy i z niecierpliwością czekamy na efekt, aczkolwiek, jak powiedział dziś nasz artysta, pośpiech nie jest dobrym doradcą.

 

Zamierzasz zwiedzić Muzeum z rodziną? Mamy dla Ciebie bilet rodzinny.

Dodano w Aktualności dnia Lipiec 27th, 2016 przez Administrator – Brak komentarzy

Bilet rodzinny dla dwóch dorosłych i dwojga dzieci jest w cenie 16 zł. Za kolejne dzieci opłata wynosi również 4 zł. Szczegółowy cennik znajdziesz tutaj

Beilet str przednia-duże

Wypoczywasz w Ustroniu? Koniecznie odwiedź Muzeum Ustrońskie! Tylko u nas pobawisz się zabytkowymi zabawkami, pograsz na przedwojennym pianinie, nauczysz się pisać na maszynie:) Mamy fajną ofertę dla rodzin z dziećmi. Wszelkie atrakcje poniżej:)

Dodano w Aktualności dnia Lipiec 26th, 2016 przez Administrator – Brak komentarzy

oferta na lato

Wernisaż wystawy „Sztuka o charakterze sakralnym i dewocjonalia ze zbiorów ustrońskich parafii, mieszkańców Ustronia i Muzeum Ustrońskiego” – fotorelacja.

Dodano w Aktualności dnia Lipiec 21st, 2016 przez Administrator – Brak komentarzy

        W tegorocznym sezonie letnim do oferty wystawienniczej naszego Muzeum dołączyła sztuka sakralna i dewocjonalia. Najstarszym eksponatem jest Dąbrówka (Dambrówka) z 1728 r. Samuela Dambrowskiego  –  najpopularniejsza księga religijna polskich ewangelików, znajdująca szerokie zastosowanie podczas nabożeństw domowych. Podziwiać możemy między innymi zabytkowe pozytywki z wizerunkami Matki Boskiej z Lourdes, wizerunki św. Antoniego z Dzieciątkiem oraz św. Anny pochodzące z XVIII w., liczne oleodruki, obrazy olejne, rzeźby, figurki gipsowe, starodruki, pamiątki z miejsc kultu religijnego. Ogromne zainteresowanie wzbudza Praskie Jezulatko, gipsowa figura Praskiego Dzieciątka Jezus z drewnianej kapliczce, udostępniona przez rodzinę Kozub z Nierodzimia, cenna pamiątka pochodząca z wielopokoleniowego domu.

W sobotę 9 lipca w Muzeum Ustrońskim odbyło się spotkanie inaugurujące coroczny ustroński Festiwal Ekumeniczny, którego finał stanowić będzie odpust w kościele rzymsko-katolickim p.w. św. Klemensa oraz pamiątka poświęcenia kościoła ewangelicko-augsburskiego ap. Jakuba Starszego. Na wstępie program XII edycji Festiwalu przedstawił prezes Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Ekumenicznego Arkadiusz Gawlik, zapraszając zgromadzonych gości do obejrzenia  wystawy „Sztuka o charakterze sakralnym i dewocjonalia ze zbiorów ustrońskich parafii, mieszkańców Ustronia i Muzeum Ustrońskiego” zrealizowanej wg scenariusza Alicji Michałek. Następnie  dyrektor  Muzeum Ustrońskiego  Lidia Szkaradnik podziękowała wszystkim, którzy udostępnili swe cenne zbiory, wśród nich przedstawicielom parafii obu wyznań, państwu Barbarze i Benedyktowi Siekierkom,  pani  Wandzie Misiorz, państwu Marii i Jakubowi Cieślarom. Specjalnym gościem tego letniego popołudnia był hrabia Marek Wacław Judycki, znawca historii i heraldyki, a zarazem znakomity orator, pisarz, poeta, organizator wystaw i ilustrator z Rudy Śląskiej, który ze swadą wprowadził zgromadzonych w mistyczny świat ludowej religijności. „Spotykamy się w gronie bardzo rodzinnym, bo gdy spoglądamy na ściany tej sali, to tak jak byśmy znaleźli się w rodzinnym swoim domu, domu naszych prababć, babć, często rodziców. Dziś w związku z tzw. nowoczesnym designem nie ma często miejsca na obrazy czy figurki wychodzące z głębokiej wiary, życia codziennego, które jednak poświęcone było pewnym nadrzędnym celom. Bardzo dobrze, że na wystawie te kolekcje znów ujrzały światło dzienne, bo tu możemy przyjść i powrócić do naszych wspomnień”. Prelegent przybliżył gościom istotę i pochodzenie dewocjonaliów – drobnych przedmiotów kultu, zapoznając z ich sięgającą II w. historią i związaną z nimi obrzędowością oraz funkcjami religijnymi. Z sentymentem podzielił się również rodzinną historią obrączek ślubnych jego rodziców, w chwili ciężkiej choroby ojca przekazanych jako wota do Częstochowy. Nasz gość podkreślił związek dewocjonaliów z ruchem pątniczym oraz ich pamiątkowy, przywodzący wspomnienia odbytych peregrynacji, charakter: „Pielgrzymki to przepiękna sprawa dla tych, którzy biorą w nich udział, dla tych, którzy po powrocie witają pątników w parafiach, z których wyruszyli, a również później w gronie rodzinnym, kiedy wyciągają ze swoich plecaków te piękne rzeczy i zaczynają wspominać, a wspomnienia te ciągną się, gdy po latach znów sięgamy do pamiątkowych przedmiotów”. Poświęcenie dewocjonaliów miało głęboki sens w świadomości pielgrzymów – nabierały one cech i walorów świętości, potem zanoszono je z pietyzmem do domu, dbano o to, by nie uległy zniszczeniu. Co ważne, przekazywano je następnemu pokoleniu z intencją podobnego postępowania nadal. Tak uczymy to młode pokolenie, że warto pewne rzeczy zbierać, przywiązywać do nich wagę, warto się nimi zachwycać, warto je czcić. Obok pielgrzymek ważnym miejscem pozyskiwania dewocjonaliów były również odpusty, podczas których tradycja nakazywała zakupienie jakiejś pamiątki. Związane z tym były pewne obyczaje – np. idąc do Częstochowy kupowało się śliwki i przynosiło do domu, gdzie indziej znów gruszki lub inne owoce”. Jako ciekawostkę prelegent zacytował fragment artykułu opublikowanego w 1936 r. w „Gazecie Siemianowickiej”, przedstawiającego bardzo szeroki asortyment dostępnych na odpustowych straganach atrakcji i pamiątek: „Zjeżdżają do nas cyrki, budują strzelnice, stragany do wyciągania ludziom forsy z kieszeni. Na budach odpustowych można było kupić wszystko – i dla ducha, i dla ciała: instrumenty do hałasowania, szczoteczki, grzebienie, lusterka, broszki, naszyjniki, łańcuszki, widokówki, szklanki, szolki ozdobne, piłeczki, serduszka z wierszykami, talerzyki z widoczkami, cygarniczki, popielniczki, notesiki, lalki, gwizdawki, szczyrkowki (grzechotki), harmonijki, wiatraczki, pistolety na korki, koguciki i trąbki, ale także różańce, książki do nabożeństwa, obrazki świętych, modlitewniki, śpiewniki – w zeszycikach i na pojedynczych kartkach, figurki aniołków i świętych, ryngrafy, krzyżyki, świeczki, kropielniczki – raj dla dzieci i dorosłych”. Swoje wystąpienie Marek Judycki zakończył, stawiając refleksyjne pytanie, czy przy okazji odpustów, wkrótce czekających nas również w Ustroniu, nazbyt nie angażujemy się w ich sferę cielesną, zamiast myśleć o związanym z nimi aspekcie duchowym. Spotkaniu towarzyszyła projekcja fotografii  rzeźb, wyobrażających drogę krzyżową,pochodzących z kościoła p.w. św. Klemensa, zaś oprawę muzyczną zapewniła Magda Zborek.

Wernisaż wystawy jubileuszowej Andrzeja Piechockiego „Diabli nadali – anieli czuwali” – fotorelacja

Dodano w Aktualności dnia Czerwiec 29th, 2016 przez Administrator – Brak komentarzy

   17 czerwca w Muzeum Ustrońskim odbył się wernisaż wystawy jubileuszowej ustrońskiego artysty Andrzeja Piechockiego pt. „Diabli nadali – anieli czuwali”. Imprezę prowadziła Naczelnik Wydziału Oświaty i Polityki Społecznej Urzędu Miasta w Ustroniu Danuta Koenig, a bliżej bohatera wieczoru przedstawił oraz wydawnictwo okolicznościowe promował dr hab. Marek Rembierz. Ciekawą oprawę muzyczną spotkania zapewnił  Jacek Piechocki. Andrzej Piechocki znany jest wśród ustroniaków jako rzeźbiarz, malarz i poeta, a także jeden z założycieli Stowarzyszenia Twórczego Brzimy. Z zawodu leśnik i nauczyciel,  z zamiłowania przyrodnik. Wraz z Eugeniuszem Białasem wykonawca licznych dioram i instalacji ekspozycyjnych w wielu Ośrodkach Edukacji Ekologicznej. Działa w Ustrońskim Klubie Ekologicznym oraz Towarzystwie Kontaktów Zagranicznych. Zdjęcia z wystawy oraz obszerniejszy biogram artysty znajdziesz tutaj

Industriada 2016 w Muzeum Ustrońskim – reminiscencje

Dodano w Aktualności dnia Czerwiec 29th, 2016 przez Administrator – Brak komentarzy

     Industriada 2016 w Muzeum Ustrońskim była wybitnie udanym świętem. Tego dnia naszą instytucję odwiedziło plus – minus 950 osób. Bardzo dużą popularnością cieszył się darmowy transport pomiędzy poszczególnymi ośrodkami na Szlaku Zabytków Techniki. Wielu turystów zapowiedziało się na kolejny rok. Muzeum Ustrońskie było wypełnione po brzegi już od samego otwarcia. Zwiedzający podziwiali nowe wystawy – historyczne ustrońskie osiedla i kolonie robotnicze oraz dawne biuro. Można było wejść, dotknąć, podejrzeć, niemal zamieszkać w XIX w. W przymuzealnej kuźni wiejskiej dwaj kowale kuli gwoździe, nawiązując do lokalnych tradycji. Jak mówi legenda, w założonej w 1847 r. na ustrońskim „Hamrze” gwoździarni „Wprawny gwoździarz wykuwał bez pomocnika 8-12 kop gwoździ na dniówkę, przy czym były one wykuwane „od oka” jak jeden”. Przez cały wyjątkowy dzień trwała projekcja filmów przedstawiających fascynujące ustrońskie legendy przemysłowe, dzięki którym nasi goście mogli chociaż przez chwilę się wyciszyć, odpocząć i poczuć tajemniczą atmosferę dawnego ośrodka przemysłowego, który po 236 latach przeminął z wiatrem dziejów. Najmłodsi uczestnicy Święta, inspirując się bohaterami legend, wykonywali ciekawe prace plastyczne. Nowością, która zdobyła  serca zarówno dorosłych jak i dzieci oraz młodzieży była gra miejska „Znajdź duchy ustrońskiej huty”. Uczestnik gry otrzymywał mapę, na odwrocie której znajdowało się wierszowane hasło z 15 brakującymi wyrazami.

„Jesteś w Ustroniu, gdzie Wisła i lasy,
Gdzie letnikorze spędzali swe wczasy,
Płonęły Pieca Wielkiego ognie,
Rudę żelaza dawały sztolnie.
Naprzeciw huty Muzeum stoi,
Każdy się w nocy chodzić tu boi,
Duch księcia Alberta ponoć tu straszy,
Strzegąc swej huty po wieczne czasy”

    Szukane brakujące słowa można było znaleźć na specjalnych 15 planszach ukrytych na terenie dawnego założenia Huty „Klemens”. Na każdej tabliczce znajdowała się ciekawa informacja na temat dawnego przeznaczenia obiektu oraz stare zdjęcie. A także fragment hasła. Uczestnicy gry wędrowali szlakiem według mapy, pozyskując ukryte fragmenty zagadki. Mimo wcześniejszych obaw o to, że zadanie może być zbyt trudne, gracze spisali się wyśmienicie, za co zostali nagrodzeni drobnymi upominkami od naszych sponsorów, a po południu konieczny był niemal ciągły dodruk map. Jest to sukces, ponieważ młodsze grupy wiekowe na co dzień trudno jest zainteresować tematyką okołomuzealną i industrialną. Dla poszukiwaczy artystycznych wyzwań wespół z Zamkiem Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie zorganizowano warsztaty wykonywania biżuterii steampunkowej, podczas których każdy mógł nadać nowe życie metalowym przedmiotom, przekształcając je w istne dzieła sztuki z industrialną duszą i lokalnym dodatkiem w postaci kawałków rudy żelaza. Prowadząca zajęcia Wioletta Krauz z niebywałym wdziękiem wdrażała adeptów w arkana nowoczesnej sztuki, a chętnych nie brakowało, przed każdą z kolejnych tur warsztatów przed wejściem do sali ustawiała się kolejka rodem z PRL. Zwieńczeniem dnia była barwna parada starych pojazdów, zarówno samochodów jak i motocykli, legend polskiej i światowej motoryzacji. Cały happening ze swadą prowadził Piotr Pluskowski, a specjalnym gościem był słynny konstruktor motoryzacyjny inż. Wiesław Wiatrak. Wieczorem P. Pluskowski wprowadził najbardziej wytrwałych gości Święta Szlaku Zabytków Techniki w iście industrialne klimaty, przedstawiając zapomnianą postać niezwykłego wynalazcy i konstruktora Józefa Bożka, który już na początku XIX w. budował nietypowe pojazdy napędzane siłą pary.


Highslide for Wordpress Plugin